<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-2487238555933275102</id><updated>2011-07-30T22:34:25.773+02:00</updated><category term='chleb'/><category term='bułeczki'/><category term='wydarzenia'/><category term='edukacja chlebowa'/><category term='serniki'/><category term='pierniki'/><category term='ciasta'/><category term='ciastka'/><title type='text'>Kasia w kuchni...</title><subtitle type='html'>...nadchodzi totalny kataklizm</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://kasiawkuchni.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2487238555933275102/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kasiawkuchni.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17335304629853013347</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_wg8oC9sI0i4/Sz9oJ8fyxAI/AAAAAAAAAxY/Q8VTJw70-TY/S220/2.JPG'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>13</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2487238555933275102.post-999000769131586558</id><published>2010-01-25T22:22:00.003+01:00</published><updated>2010-01-25T22:49:44.432+01:00</updated><title type='text'>Chleb a'la Starosądecki</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://lh5.ggpht.com/_wg8oC9sI0i4/S14NgpOYl2I/AAAAAAAAA8w/mhvW8IYWTk8/s512/chleb_starosadecki2.JPG"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 384px; height: 512px;" src="http://lh5.ggpht.com/_wg8oC9sI0i4/S14NgpOYl2I/AAAAAAAAA8w/mhvW8IYWTk8/s512/chleb_starosadecki2.JPG" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Receptura podpatrzona w młynie w Starym Sączu i przeze mnie zmodyfikowana ;) Oryginalny przepis przewiduje użycie drożdży, ja je zamieniłam na zakwas. Mam jakiś uraz do chlebów na drożdżach, zdecydowanie wolę "kwaśne" chlebki ;) Taki miły, przyjemny, lekko razowy wypiek, polecam każdemu. Polecam upiec w foremce odpornej na kwasy, inaczej otrzymamy metalowy chlebek. W przypadku braku takiej foremki, całkiem dobrze piecze się w formie wyłożonej przeciętym rękawem do pieczenia i z odrobiną płatków owsianych na dnie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Zaczyn:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;50g zakwasu&lt;br /&gt;200g wody&lt;br /&gt;200g mąki pszennej chlebowej&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wymieszać, odstawić na 8-12h w temp. pokojowej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ciasto:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;zaczyn&lt;br /&gt;3-4 ziemniaki&lt;br /&gt;1 łyżka soli&lt;br /&gt;450g wody&lt;br /&gt;250g mąki pszennej razowej&lt;br /&gt;550g mąki pszennej chlebowej&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ziemniaki najlepiej jest ugotować w szczelnym garnku w ilości wody przewidzianej w przepisie z dodatkiem soli, lub mniejszej, ale generalnie chodzi o to żeby masa wody z ziemniaków + masa wody dodanej do ciasta była równa masie wody przewidzianej w przepisie. Ziemniaki zmiksować razem z wodą, lub rozetrzeć na papkę. Obie mąki, wodę, ziemniaczano-solną papkę i zaczyn wyrobić na gładkie ciasto, można mikserem. Dodać więcej wody, jeżeli ciasto będzie zbyt gęste, właściwie ciasto może być rzadkie, wtedy chlebek bardzo mocno rośnie i ma ogromne pory, ale co kto lubi ;) Nadaje się również do uformowania bochenka, ale wtedy dodałabym mniej wody ;) Odstawić na 1,5 godziny do wyrośnięcia. Krótko wyrobić, przełożyć do foremek i odstawić do wyrośnięcia na 3-4 godziny lub dłużej. Piec do zbrązowienia skórki w temp. 220 stopni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://lh3.ggpht.com/_wg8oC9sI0i4/S14MZ0D9QrI/AAAAAAAAA8g/8HrI1nr9wpc/chleb_starosadecki.JPG"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 512px; height: 384px;" src="http://lh3.ggpht.com/_wg8oC9sI0i4/S14MZ0D9QrI/AAAAAAAAA8g/8HrI1nr9wpc/chleb_starosadecki.JPG" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2487238555933275102-999000769131586558?l=kasiawkuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kasiawkuchni.blogspot.com/feeds/999000769131586558/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kasiawkuchni.blogspot.com/2010/01/chleb-ala-starosadecki.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2487238555933275102/posts/default/999000769131586558'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2487238555933275102/posts/default/999000769131586558'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kasiawkuchni.blogspot.com/2010/01/chleb-ala-starosadecki.html' title='Chleb a&apos;la Starosądecki'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17335304629853013347</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_wg8oC9sI0i4/Sz9oJ8fyxAI/AAAAAAAAAxY/Q8VTJw70-TY/S220/2.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh5.ggpht.com/_wg8oC9sI0i4/S14NgpOYl2I/AAAAAAAAA8w/mhvW8IYWTk8/s72-c/chleb_starosadecki2.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2487238555933275102.post-1466096385371380449</id><published>2010-01-21T21:06:00.005+01:00</published><updated>2010-01-21T22:05:35.459+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bułeczki'/><title type='text'>Drożdzówki z chałwowym nadzieniem</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://lh5.ggpht.com/_wg8oC9sI0i4/S1izazqZrjI/AAAAAAAAA6w/EcBukx1QJwg/s512/drozdzowki_z_chalwowym_nadzieniem.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 384px; height: 512px;" src="http://lh5.ggpht.com/_wg8oC9sI0i4/S1izazqZrjI/AAAAAAAAA6w/EcBukx1QJwg/s512/drozdzowki_z_chalwowym_nadzieniem.JPG" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Bardzo lubię chałwę, więc oczywiście nie mogłam przejść obojętnie obok przepisu, który znalazłam na stronie &lt;a href="http://mojewypieki.blox.pl/2010/01/Slodkie-drozdzowki-motylki-z-chalwowym-nadzieniem.html"&gt;Moje Wypieki.&lt;/a&gt; Wyrabianie tego mięciutkiego i wręcz lejącego się ciasta to sama przyjemność, tylko trzeba pamiętać żeby rozwałkować je naprawdę cienko, bo inaczej nie wyjdzie nam kształt motylka co widać powyżej... ;) Na szczęście nie wpłynęło to na smak, były przepyszne ;)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Ciasto:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;500 g mąki pszennej&lt;br /&gt;40 g świeżych drożdży&lt;br /&gt;1/4 szklanki i 2 łyżki cukru&lt;br /&gt;2 jajka&lt;br /&gt;250 ml mleka&lt;br /&gt;pół łyżeczki soli&lt;br /&gt;70 g miękkiego masła (dodałam płynne)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Nadzienie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;300g chałwy&lt;br /&gt;1 jajko&lt;br /&gt;1 łyżka śmietany kremówki&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Drożdże rozetrzeć z mąką, dodać resztę składników i dokładnie wymieszać. Przełożyć na blat i dokładnie wyrobić, polecam metodę Bertineta, sprawdza się idealnie ;) Wyrobione ciasto odłożyć do podwojenia objętości. Chałwę rozgnieść widelcem, dodać jajko i śmietankę i dokładnie wymieszać. Wyrośnięte ciasto podzielić na 13 części (ja podzieliłam na 12 aby bułeczki ładnie zmieściły się na blasze) z każdej części uformować kulkę, cienko rozwałkować i posmarować łyżką nadzienia. Zrolować jak naleśnik, boki podłożyć pod spód, naciąć i rozłożyć skrzydła motylka. Dokładny opis wykonania tej czynności jest na MoichWypiekach ;) Uformowane bułeczki odstawić do wyrośnięcia na 15 minut, piec w temperaturze 200 stopni przez 20 minut.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2487238555933275102-1466096385371380449?l=kasiawkuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kasiawkuchni.blogspot.com/feeds/1466096385371380449/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kasiawkuchni.blogspot.com/2010/01/drozdzowki-z-chawowym-nadzieniem.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2487238555933275102/posts/default/1466096385371380449'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2487238555933275102/posts/default/1466096385371380449'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kasiawkuchni.blogspot.com/2010/01/drozdzowki-z-chawowym-nadzieniem.html' title='Drożdzówki z chałwowym nadzieniem'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17335304629853013347</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_wg8oC9sI0i4/Sz9oJ8fyxAI/AAAAAAAAAxY/Q8VTJw70-TY/S220/2.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh5.ggpht.com/_wg8oC9sI0i4/S1izazqZrjI/AAAAAAAAA6w/EcBukx1QJwg/s72-c/drozdzowki_z_chalwowym_nadzieniem.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2487238555933275102.post-3343343124542760164</id><published>2010-01-11T15:48:00.002+01:00</published><updated>2010-01-11T19:15:14.641+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='chleb'/><title type='text'>Chleb francuski</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://lh6.ggpht.com/_wg8oC9sI0i4/S0suD05bDQI/AAAAAAAAA24/Q9L7ze5Cygo/chleb_francuski.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 384px; height: 512px;" src="http://lh6.ggpht.com/_wg8oC9sI0i4/S0suD05bDQI/AAAAAAAAA24/Q9L7ze5Cygo/chleb_francuski.JPG" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Jeden z najsmaczniejszych chlebków, które miałam przyjemność upiec. Przypomina mi smak chleba, który kupowaliśmy w rodzinnym mieście, który ciężko tutaj dostać. Pasuje do wszystkiego a jego przygotowanie to sama przyjemność, ciasto jest mięciutkie i elastyczne ;) Świetnie wyrasta w zimnym (ok. 16 stopni) pomieszczeniu, temu na zdjęciu zajęło to jakieś 9 godzin, dzięki czemu poniedziałkowy poranek zaczęłam od pieczenia chleba. ;) Przepis pochodzi z świetnej strony &lt;a href="http://chleb.info.pl/index.php?id=95"&gt;o chlebie.&lt;/a&gt; Ilość składników zwiększyłam o połowę dzięki czemu wyszedł większy bochenek.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Zaczyn:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;75g zakwasu&lt;br /&gt;190g mąki pszennej chlebowej&lt;br /&gt;240g wody&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składniki dokładnie wymieszać i odstawić na 8 do 12 godzin do przefermentowania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ciasto&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;660g mąki pszennej chlebowej&lt;br /&gt;ok. 300g wody (dodaję nieco więcej)&lt;br /&gt;45g mąki pszennej razowej&lt;br /&gt;45g mąki żytniej razowej/żurkowej/dowolnej&lt;br /&gt;15g soli&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sól rozpuścić w wodzie, wymieszać z mąkami i odstawić na ok. 20 minut. Dodać zaczyn, wyrobić gładkie i elastyczne ciasto, w razie potrzeby dolać nieco wody. Włożyć do miski i odstawić do wyrośnięcia na 2,5-3,5 godziny. Ciasto odgazować po upływie połowy czasu rośnięcia. Wyrośnięte ciasto wyłożyć na blat, uformować bochenek, przełożyć do miski wyłożonej ścierką i wysypanej mąką lub koszyka do wyrastania. Odstawić do wyrośnięcia na 1,5h. Piekarnik i blachę nagrzać do 230 stopni. Wyrośnięty chlebek przełożyć na łopatę lub szeroką deskę, naciąć i wsunąć do pieca. Po upływie 15 minut zmniejszyć temperaturę do 200 stopni. Piec aż się zarumieni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Chcesz upiec chleb ale nie wiesz jak się za to zabrać? &lt;/span&gt;&lt;a style="font-style: italic;" href="http://kasiawkuchni.blogspot.com/search/label/edukacja%20chlebowa"&gt;Tutaj&lt;/a&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt; znajdziesz garść niezbędnych informacji.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2487238555933275102-3343343124542760164?l=kasiawkuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kasiawkuchni.blogspot.com/feeds/3343343124542760164/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kasiawkuchni.blogspot.com/2010/01/chleb-francuski.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2487238555933275102/posts/default/3343343124542760164'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2487238555933275102/posts/default/3343343124542760164'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kasiawkuchni.blogspot.com/2010/01/chleb-francuski.html' title='Chleb francuski'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17335304629853013347</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_wg8oC9sI0i4/Sz9oJ8fyxAI/AAAAAAAAAxY/Q8VTJw70-TY/S220/2.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh6.ggpht.com/_wg8oC9sI0i4/S0suD05bDQI/AAAAAAAAA24/Q9L7ze5Cygo/s72-c/chleb_francuski.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2487238555933275102.post-8886875906689502923</id><published>2010-01-06T18:35:00.005+01:00</published><updated>2010-01-11T00:17:53.866+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciastka'/><title type='text'>Ciasteczka razowe w czekoladzie</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://lh3.ggpht.com/_wg8oC9sI0i4/S0TJ5_AbGeI/AAAAAAAAA2k/KCrVeijacko/s512/ciasteczka_razowe_w_czekoladzie1.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 384px; height: 512px;" src="http://lh3.ggpht.com/_wg8oC9sI0i4/S0TJ5_AbGeI/AAAAAAAAA2k/KCrVeijacko/s512/ciasteczka_razowe_w_czekoladzie1.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Miałam ogromną ochotę na ciasteczka razowe z płatkami owsianymi, więc jak tylko wróciłam do domu znalazłam przepis i wieczorem upiekłam. Wprowadziłam drobne modyfikacje aby ciasteczka odpowiadały moim potrzebom ;) Są mało słodkie, ale to ich zdecydowana zaleta. Znalezione dzięki google na stronie &lt;a href="http://www.magazyndomowy.pl/ciasteczka-razowe/"&gt;Magazynu Domowego.&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;przepis na około 30 ciastek&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;1 jajko&lt;br /&gt;90 g miękkiego masła&lt;br /&gt;60 g brązowego cukru (dałam 40g białego)&lt;br /&gt;20 g orzechów włoskich*&lt;br /&gt;25 g płatków owsianych*&lt;br /&gt;120 g mąki razowej&lt;br /&gt;75 g mąki pszennej&lt;br /&gt;1/4 łyżeczki proszku do pieczenia&lt;br /&gt;1/4 łyżeczki sody oczyszczonej&lt;br /&gt;szczypta soli&lt;br /&gt;100 g gorzkiej czekolady, roztopionej (u mnie czekolada mleczna z gorzką w stosunku 1:2)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Orzechy rozdrobnić, zmieliłam je w malakserze tak aby wielkość ziarenek przypominała mniej więcej wiórki kokosowe, płatki owsiane również rozdrobnić tak aby przypominały grubością otręby, zmieliłam je razem z orzechami. Masło utrzeć z cukrem na gładką masę, wbić jajko i dalej ucierać. Dodać mąki wymieszane z sodą, proszkiem do pieczenia i solą, najlepiej najpierw dodać część mąki a potem zacząć ręcznie wyrabiać ciasto ponieważ jest dość suche i mikser nie bardzo sobie z nim radzi ;) Dodać orzechy i płatki owsiane, dokładnie wymieszać, formować kulki nieco mniejsze od orzecha włoskiego, rozpłaszczać widelcem. Układać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, piec ok. 12 minut w 180 stopniach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;*w oryginalnym przepisie zamiast orzechów są wiórki kokosowe, a zamiast płatków owsianych, otręby&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://lh6.ggpht.com/_wg8oC9sI0i4/S0TJ6FRdOxI/AAAAAAAAA2o/50Q4_02v4yY/s512/ciasteczka_razowe_w_czekoladzie2.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 384px; height: 512px;" src="http://lh6.ggpht.com/_wg8oC9sI0i4/S0TJ6FRdOxI/AAAAAAAAA2o/50Q4_02v4yY/s512/ciasteczka_razowe_w_czekoladzie2.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2487238555933275102-8886875906689502923?l=kasiawkuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kasiawkuchni.blogspot.com/feeds/8886875906689502923/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kasiawkuchni.blogspot.com/2010/01/ciasteczka-razowe-w-czekoladzie.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2487238555933275102/posts/default/8886875906689502923'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2487238555933275102/posts/default/8886875906689502923'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kasiawkuchni.blogspot.com/2010/01/ciasteczka-razowe-w-czekoladzie.html' title='Ciasteczka razowe w czekoladzie'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17335304629853013347</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_wg8oC9sI0i4/Sz9oJ8fyxAI/AAAAAAAAAxY/Q8VTJw70-TY/S220/2.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh3.ggpht.com/_wg8oC9sI0i4/S0TJ5_AbGeI/AAAAAAAAA2k/KCrVeijacko/s72-c/ciasteczka_razowe_w_czekoladzie1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2487238555933275102.post-5988216069599745555</id><published>2010-01-03T15:17:00.002+01:00</published><updated>2010-01-11T14:38:33.552+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='serniki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta'/><title type='text'>Sernik cytrynowy na kruchym spodzie</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://lh6.ggpht.com/_wg8oC9sI0i4/Sz91MZ0ZV1I/AAAAAAAAAz4/tBP3a1eQ-NE/sernik_cytrynowy.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 500px; height: 375px;" src="http://lh6.ggpht.com/_wg8oC9sI0i4/Sz91MZ0ZV1I/AAAAAAAAAz4/tBP3a1eQ-NE/sernik_cytrynowy.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Przepyszny kwaskowaty sernik z jeszcze bardziej kwaskowatą glazurą, w mojej wersji na kruchym spodzie. Podany w sylwestrową noc, smakował wszystkim ;) Mi również, mimo, że nie przepadam za sernikami. Następnym razem dodam do ciasta łyżkę kakao, aby ładnie kontrastowała z jasnozłotym serkiem ;) Przepis znaleziony &lt;a href="http://majanaboxing.blox.pl/2009/11/Sernik-cytrynowy.html"&gt;tutaj.&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;przepis na tortownicę o średnicy 21-23cm&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki na kruchy spód:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;150g mąki&lt;br /&gt;100g masła&lt;br /&gt;50g cukru pudru&lt;br /&gt;żółtko&lt;br /&gt;łyżka śmietany&lt;br /&gt;szczypta soli&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na stolnicę wysypać mąkę, wkroić masło, przesiekać, dodać resztę składników i znów przesiekać. Zagnieść ciasto, włożyć do lodówki na pół godziny. Na dno tortownicy* położyć koło z papieru do pieczenia, wyłożyć ciastem. Podpiec w 180 stopniach aż delikatnie zarumieni się na bokach, wyjąć i przestudzić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki na masę serową:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;1 1/4 szklanki cukru&lt;br /&gt;680g zmielonego sera (u mnie zwykły twaróg raz zmielony)&lt;br /&gt;1 łyżka skórki cytrynowej&lt;br /&gt;1/4 szklanki soku z cytryny&lt;br /&gt;4 duże jajka&lt;br /&gt;2 łyżeczki cukru waniliowego&lt;br /&gt;1/4 łyżeczki soli&lt;br /&gt;1/2 szklanki śmietanki 36%&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cukier wymieszać ze skórką cytrynową i cukrem waniliowym, ser lekko ubić, dodać cukier i ubijać aż powstanie gładka masa. Dodać jajka, wymieszać, następnie dodać sok z cytryny, sól i na koniec śmietankę. Wylać na podpieczony spód, piekarnik nagrzać do 250 stopni, wstawić do pieca na 10 minut, wyjąć, piekarnik wystudzić do 160 stopni i piec jeszcze 45 minut. Wyłączyć piekarnik, studzić godzinę przy uchylonych drzwiczkach, potem jeszcze dwie godziny. U mnie sernik stygł w wyłączonym piekarniku przez całą noc, rano został włożony do lodówki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki na glazurę cytrynową:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;1/3 szklanki soku z cytryny&lt;br /&gt;2 jajka&lt;br /&gt;1 żółtko&lt;br /&gt;1/2 szklanki cukru&lt;br /&gt;2 łyżki masła&lt;br /&gt;1 łyżka śmietany 36%&lt;br /&gt;szczypta soli&lt;br /&gt;kilka kropli aromatu waniliowego&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rozgrzać sok z cytryny tak aby go nie zagotować, w miseczce lekko ubić widelcem lub trzepaczką jajka i żółtko, porcjami dodawać cukier i ubijać. Powolutku wlewać gorący sok z cytryny jednocześnie ubijać masę, przelać do rondelka. Grzać aż masa osiągnie 77 stopni (odpowiada to grzaniu masy przez 3 minuty na małym ogniu). Zdjąć z ognia, włożyć masło i mieszać aż się rozpuści, potem dodać śmietanę, wanilię i sól. Masę przelać przez sitko (ja o tym zapomniałam ;)) Glazurę schłodzić, polecam chłodzenie na balkonie/tarasie w zimie, i zimną wylać na sernik (nie wyjęty z tortownicy). Schłodzić w lodówce przez co najmniej 5 godzin.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;*należy pamiętać aby użyć odpornej na kwasy formy&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2487238555933275102-5988216069599745555?l=kasiawkuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kasiawkuchni.blogspot.com/feeds/5988216069599745555/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kasiawkuchni.blogspot.com/2010/01/sernik-cytrynowy-na-kruchym-spodzie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2487238555933275102/posts/default/5988216069599745555'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2487238555933275102/posts/default/5988216069599745555'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kasiawkuchni.blogspot.com/2010/01/sernik-cytrynowy-na-kruchym-spodzie.html' title='Sernik cytrynowy na kruchym spodzie'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17335304629853013347</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_wg8oC9sI0i4/Sz9oJ8fyxAI/AAAAAAAAAxY/Q8VTJw70-TY/S220/2.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh6.ggpht.com/_wg8oC9sI0i4/Sz91MZ0ZV1I/AAAAAAAAAz4/tBP3a1eQ-NE/s72-c/sernik_cytrynowy.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2487238555933275102.post-7465446084178659327</id><published>2010-01-02T15:42:00.002+01:00</published><updated>2010-01-11T00:18:00.225+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pierniki'/><title type='text'>Pierniczki jak alpejskie</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://lh3.ggpht.com/_wg8oC9sI0i4/Sz9bPYgCALI/AAAAAAAAAvY/fR7zkr3EXF4/pierniczki_jak_alpejskie1.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 500px; height: 375px;" src="http://lh3.ggpht.com/_wg8oC9sI0i4/Sz9bPYgCALI/AAAAAAAAAvY/fR7zkr3EXF4/pierniczki_jak_alpejskie1.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Pyszne, mięciutkie, idealne pierniczki. Ku mojemu zdziwieniu, były miękkie nie tylko tuż po upieczeniu ale także wtedy jak już wystygły, w ogóle nie musiały mięknąć (; Do lukru dodałam nieco świeżego soku z buraka, aby nadać mu słodki różowy kolor. Przepis znalazłam na stronie &lt;a href="http://mojewypieki.blox.pl/2008/11/Pierniczki-jak-alpejskie.html"&gt;MojeWypieki&lt;/a&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;1 kg mąki pszennej&lt;br /&gt;8 żółtek&lt;br /&gt;3 białka&lt;br /&gt;1 szklanka cukru&lt;br /&gt;3 łyżki kakao&lt;br /&gt;200 ml gęstej, kwaśnej śmietany&lt;br /&gt;3 łyżeczki sody&lt;br /&gt;przyprawa do piernika (użyłam Kotanyi, jest lekko pieprzna)&lt;br /&gt;250g masła&lt;br /&gt;400g miodu&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;I dzień&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Kakao wymieszać z mąką w dużej misce (nie polecam garnka, miałam potem problem z wymieszaniem składników) odstawić. Miód zagotować z przyprawami, włożyć masło, poczekać aż się rozpuści, a potem wystygnie. W śmietanie rozpuścić sodę, odstawić - śmietana zwiększy swą objętość (powinna mieć temperaturę pokojową, ale nie trzymałam się tego (; ). Białka ubić na pianę, dodać cukier, ubijając, dodawać żółtka. Ubite jaja wlewać do mąki i delikatnie wymieszać, wlać miód i dalej mieszać. Na koniec dodać śmietanę z sodą. Ciasto będzie dość rzadkie. Odstawić je przykryte w chłodne miejsce, w ciągu 24 (u mnie jakieś 12) godzin zgęstnieje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;II dzień&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Ciasto rozwałkować, ja rozwałkowałam na ok. pół centymetra. Posypywać mąką, dość mocno klei się do podłoża. Wykrawać pierniczki, przekładać na blachę wyłożoną papierem do pieczenia, piec w 180 stopniach, 7-12 minut. Gwiazdki piekłam 10 minut, serca po 8, i jestem zadowolona (;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://lh4.ggpht.com/_wg8oC9sI0i4/Sz9bPaSnOOI/AAAAAAAAAvc/sPxafddx5u8/pierniczki_jak_alpejskie2.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 500px; height: 375px;" src="http://lh4.ggpht.com/_wg8oC9sI0i4/Sz9bPaSnOOI/AAAAAAAAAvc/sPxafddx5u8/pierniczki_jak_alpejskie2.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2487238555933275102-7465446084178659327?l=kasiawkuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kasiawkuchni.blogspot.com/feeds/7465446084178659327/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kasiawkuchni.blogspot.com/2010/01/pierniczki-jak-alpejskie.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2487238555933275102/posts/default/7465446084178659327'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2487238555933275102/posts/default/7465446084178659327'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kasiawkuchni.blogspot.com/2010/01/pierniczki-jak-alpejskie.html' title='Pierniczki jak alpejskie'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17335304629853013347</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_wg8oC9sI0i4/Sz9oJ8fyxAI/AAAAAAAAAxY/Q8VTJw70-TY/S220/2.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh3.ggpht.com/_wg8oC9sI0i4/Sz9bPYgCALI/AAAAAAAAAvY/fR7zkr3EXF4/s72-c/pierniczki_jak_alpejskie1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2487238555933275102.post-1881253517479283459</id><published>2009-12-28T23:07:00.003+01:00</published><updated>2010-01-11T15:52:18.294+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='chleb'/><title type='text'>Chleb codzienny</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://lh3.ggpht.com/_wg8oC9sI0i4/Sz9XedTCVVI/AAAAAAAAAvQ/bauEcd2kiQY/chleb_codzienny.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 500px; height: 375px;" src="http://lh3.ggpht.com/_wg8oC9sI0i4/Sz9XedTCVVI/AAAAAAAAAvQ/bauEcd2kiQY/chleb_codzienny.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Na zdjęciu mój drugi chleb w życiu. Przepis ze strony &lt;a href="http://chleb.info/"&gt;Chleb&lt;/a&gt;. Bardzo prosty, wyjdzie każdemu, bardzo dobry w smaku, i dobra podstawa do wariacji na temat chleba. Kiedyś na podstawie tego przepisu zrobiłam chleb z orzechami włoskimi. Chlebek na zdjęciu został włożony do formy do tart, pozostawiony sam sobie do wyrośnięcia i upieczony, dzięki temu ma taką ciekawą "koronę" ;)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;400g ciasta zakwaszonego żytniego&lt;br /&gt;100g mąki żytniej chlebowej&lt;br /&gt;300g mąki pszennej chlebowej&lt;br /&gt;ok. 150ml wody&lt;br /&gt;1,5 łyżeczki soli&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składniki wymieszać, dobrze wyrobić, ciasto będzie gładkie i powinno delikatnie odchodzić od ręki. Odstawić na około pół godziny i jeszcze raz wyrobić, przełożyć do miski wyłożonej ścierką i wysypanej mąką, odstawić do wyrośnięcia na 3-4 godziny. Można także upiec w formie. Włożyć do pieca nagrzanego do 230 stopni, po 10 minutach zmniejszyć temperaturę do 200 stopni. Piec do upieczenia ;) Czyli jakieś pół godziny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Chcesz upiec chleb ale nie wiesz jak się za to zabrać? &lt;/span&gt;&lt;a style="font-style: italic;" href="http://kasiawkuchni.blogspot.com/search/label/edukacja%20chlebowa"&gt;Tutaj&lt;/a&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt; znajdziesz garść niezbędnych informacji.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2487238555933275102-1881253517479283459?l=kasiawkuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kasiawkuchni.blogspot.com/feeds/1881253517479283459/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kasiawkuchni.blogspot.com/2009/12/chleb-codzienny.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2487238555933275102/posts/default/1881253517479283459'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2487238555933275102/posts/default/1881253517479283459'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kasiawkuchni.blogspot.com/2009/12/chleb-codzienny.html' title='Chleb codzienny'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17335304629853013347</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_wg8oC9sI0i4/Sz9oJ8fyxAI/AAAAAAAAAxY/Q8VTJw70-TY/S220/2.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh3.ggpht.com/_wg8oC9sI0i4/Sz9XedTCVVI/AAAAAAAAAvQ/bauEcd2kiQY/s72-c/chleb_codzienny.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2487238555933275102.post-7200239175117291536</id><published>2009-12-28T23:05:00.000+01:00</published><updated>2010-01-11T15:49:55.960+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='edukacja chlebowa'/><title type='text'>Od ciasta do bochenka</title><content type='html'>Każde ciasto chlebowe trzeba dokładnie wymieszać lub zagnieść żeby wszystkie składniki dokładnie się połączyły. Ciasta w których przeważa jasna mąka pszenna należy zagniatać dość długo aby chleb miał potem odpowiednią strukturę. Można to robić &lt;a href="http://piekarniatatter.blogspot.com/2008/04/zagniatanie-ciasta-metoda-bertineta.html"&gt;metodą Bertineta&lt;/a&gt; (dla wilgotnych ciast) lub po prostu zagniatając ciasto na stolnicy, naciągając ciasto nadgarstkiem, zakładając rozciągnięty jęzor na wierzch ciasta, po czym obrócić ciasto na stolnicy o 90 stopni i powtórzyć czynność. Chleby z dużą ilością mąki żytniej nie wymagają długiego wyrabiania, wręcz bardzo krótkiego, wystarczy że składniki się połączą a ciasto będzie dość zwarte. Razowce ze względu na to, że wymagają dużo wody najlepiej wyrobić mikserem ponieważ ciasto będzie dość rzadkie. Wyrobione ciasto przekłada się do miski i odstawia do wyrastania. Jeżeli przepis to zakłada lub mamy zamiar uformować bochenek, ciasto należy odgazować. Czyli rozciągamy ciasto na blacie na kształt prostokąta, górny i dolny brzeg składamy równo do środka, końce dociskamy, powtarzamy czynność z prawym i lewym brzegiem ciasta.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wyrośnięte ciasto trzeba uformować. Najlepiej w tym celu ciasto odgazować a następnie wszystkie złączenia dokładnie docisnąć i złożyć razem aby się nie rozlazły. Uformowany chlebek przekłada się złączeniem do góry do koszyka wysypanego mąką lub miski którą wykładamy ścierkę dokładnie i hojnie osypaną mąką. Bochenek powinien wyrastać w takim koszyku lub misce aby potem łatwo wypadł z formy na łopatę i nie rozpłynął się w trakcie wyrastania ;) Chlebki razowe i te które mamy zamiar upiec w formie wystarczy przełożyć do wysmarowanej olejem i wysypanej otrębami/płatkami owsianymi lub wyłożonej papierem do pieczenia formy. W przepisach podaje się czas wyrastania chleba w pokojowej temperaturze, jednak może też wyrastać w lodówce lub zimnym pomieszczeniu. Wtedy oczywiście czas wyrastania jest dłuższy, dochodzący do ok. 12h i indywidualny dla każdego chleba. Chleb, który wyrastał w zimniejszym pomieszczeniu jest smaczniejszy i dużo praktyczniejszy, najlepiej włożyć go do lodówki wieczorem a rano upiec. Aby sprawdzić czy chleb jest już dobrze wyrośnięty, należy nacisnąć go palcem. Jeżeli zagłębienie szybko się zasklepia chleb nie jest jeszcze wyrośnięty, jeżeli zasklepia się powolutku - można piec.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wyrośnięty bochenek przekłada się na łopatę odwracając miskę lub koszyk do góry dnem. Mi to najlepiej wychodzi kiedy położę deskę na wierzch miski i wszystko razem odwrócę. Bochenek nacinamy ostrym nożem w dowolny kształt i wio do pieca nagrzanego wg. przepisu. Upieczony bochenek postukany od dołu wydaje głuchy dźwięk. Upieczonego bochenka nie powinno się kroić przez jakieś 45 minut, ale zazwyczaj cieplutki chlebek to zbyt wielka pokusa.. ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Polecam oczywiście poczytać odpowiednie działy na stronie &lt;a href="http://chleb.info.pl/"&gt;chleb.info.pl&lt;/a&gt;, to co tutaj podaję uważam jedynie za niezbędną i podstawową wiedzę potrzebną do upieczenia swojego pierwszego chlebka ;) Również na youtube można znaleźć wiele filmów edukacyjnych o dopieszczaniu swojego chleba ;)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2487238555933275102-7200239175117291536?l=kasiawkuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kasiawkuchni.blogspot.com/feeds/7200239175117291536/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kasiawkuchni.blogspot.com/2010/01/od-ciasta-do-bochenka.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2487238555933275102/posts/default/7200239175117291536'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2487238555933275102/posts/default/7200239175117291536'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kasiawkuchni.blogspot.com/2010/01/od-ciasta-do-bochenka.html' title='Od ciasta do bochenka'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17335304629853013347</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_wg8oC9sI0i4/Sz9oJ8fyxAI/AAAAAAAAAxY/Q8VTJw70-TY/S220/2.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2487238555933275102.post-2245064846301188712</id><published>2009-12-28T23:03:00.001+01:00</published><updated>2010-01-11T00:18:43.238+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='edukacja chlebowa'/><title type='text'>Filozofia ciasta zakwaszonego</title><content type='html'>Ciasto zakwaszone, zaczyn, kwas. Odpowiednik drożdżowego zaczynu, można by rzec. Jest sposobem jest na wprowadzenie odpowiedniej ilości kwasu (a co za tym idzie spulchniaczy) do ciasta chlebowego. Są dwie metody robienia zaczynu, które oczywiście w ramach eksperymentów można zmieniać, mieszać i różne cuda robić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pierwszą, a za razem najprostszą jest metoda jedno-fazowa. Polega ona na wymieszaniu zakwasu z wodą i mąką i pozostawieniu zazwyczaj na 8-12h do przefermentowania. W przepisach podane są proporcje składników oraz jest sprecyzowany czas na jaki zaczyn należy zostawić zanim będzie gotowy do wypieku, nic trudnego :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Schody zaczynają się przy trój-stopniowym zakwaszaniu ciasta. Jak sama nazwa wskazuje wszystko odbywa się w trzech etapach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mówiąc w skrócie:&lt;br /&gt;ilość potrzebnego ciasta zakwaszonego dzielimy na 6, zaokrąglamy w górę. Zaokrąglamy w górę z dwóch powodów. Po pierwsze trudno odmierzać po 66,(6)g mąki albo wody, poza tym przekonałam się że kwas lubi tracić na wadze w miarę jego robienia. 1/6 wagi potrzebnego ciasta to waga mąki i wody którą należy dodać. W praktyce wygląda to tak: potrzebujemy 400g zakwaszonego ciasta, więc w każdym etapie mieszamy po 1/6 mąki i 1/6 wody. Wychodzi na to, że trzeba wymieszać 66,(6)g mąki i 66,(6)g wody. Ale jak napisałam wyżej, jest to niewygodne, więc ilości te zaokrąglamy do 80g.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;etap I:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Mieszamy 50g zakwasu, 80g mąki i 80g wody, zostawiamy na 5-6h.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;br /&gt;etap II:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Dodajemy 80g mąki i 80g wody, mieszamy, zostawiamy na 8-12h.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;etap III&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Dodajemy 80g mąki i 80g wody, mieszamy, zostawiamy na 3-4h.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak łatwo zauważyć z podanych proporcji wyjdzie nam 530g zaczynu. W praktyce tego zaczynu będzie jakieś 500g, a potrzebujemy 400g. Nadmiar dobrze jest dodać do zakwasu, dobrze mu to zrobi. Ale trzeba pamiętać że &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;nie wolno&lt;/span&gt; do zakwasu dodać soli ani drożdży. Chyba nie chcemy odprawiać naszemu zakwasowi pogrzebu, prawda? Wracając do zaczynu, najlepiej go użyć jak już delikatnie opadnie, ale jeszcze nie całkiem. Widać to po śladach na ściankach naczynia w którym hodowaliśmy zaczyn. Niepotrzebną resztkę zaczynu można dodać do zakwasu.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2487238555933275102-2245064846301188712?l=kasiawkuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kasiawkuchni.blogspot.com/feeds/2245064846301188712/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kasiawkuchni.blogspot.com/2009/12/filozofia-ciasta-zakwaszonego.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2487238555933275102/posts/default/2245064846301188712'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2487238555933275102/posts/default/2245064846301188712'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kasiawkuchni.blogspot.com/2009/12/filozofia-ciasta-zakwaszonego.html' title='Filozofia ciasta zakwaszonego'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17335304629853013347</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_wg8oC9sI0i4/Sz9oJ8fyxAI/AAAAAAAAAxY/Q8VTJw70-TY/S220/2.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2487238555933275102.post-1359361696968009330</id><published>2009-12-28T22:54:00.002+01:00</published><updated>2010-01-11T00:18:48.304+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='edukacja chlebowa'/><title type='text'>Mąka</title><content type='html'>Podstawowymi mąkami do wypieku chleba są mąki pszenne oraz żytnie. Mąki pszenne zawierają dużo glutenu, dzięki czemu długie wyrabianie ciast pszennych nadaje ciastu sprężystość i ogółem sprawia że trzyma się kupy. Dzieje się tak ponieważ wyrabianie ciasta aktywuje gluten zawarty w mące. Inaczej postępujemy z ciastami żytnimi, tutaj im mniej wyrabiania tym lepiej. W przypadku ciast mieszanych trzeba wyczuć moment w którym należy przerwać wyrabianie i jechać dalej. Po prostu trzeba trochę doświadczenia :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wracając do mąki. Jak pewnie zauważyliście dzielimy je na typy. Typ mąki zależy od zawartości składników mineralnych. Numerki w typach zaczynają się od 450 (w mądrej książcze wyczytałam że od 405, ale się nie spotkałam z taką) a kończą na 2000. Typ 450 zawiera najmniej składników mineralnych, natomiast 2000 - najwięcej. W praktyce oznacza to że mąka 450 jest mąką bardzo oczyszczoną z otrębów, "wybieloną" i "wygładzoną". Mąka 2000, czyli mąka razowa, inaczej z pełnego przemiału jest to mąka mało oczyszczona, zawierająca dużo otrębów i składników mineralnych, a co za tym idzie zdrowsza i bogatsza. Pojawia się również zależność struktury ciasta od użytej mąki. Mąki jasne lepiej i łatwiej trzymają formę bochenka, natomiast im ciemniejsza mąka tym trudniej jest aby ciasto z niej zrobione utrzymało się jako bochenek i nie rozlało na boki. Dlatego też chleby razowe piecze się w formach, najlepiej kwasoodpornych. Chleby z mąki razowej wymagają nieco więcej wody niż te z mąki jasnej, dlatego konstystencja ciasta razowego powinna być dość rzadka. Tak żeby łyżką nakładać do formy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najważniejsze typy mąki i ich nazwy:&lt;br /&gt;mąki żytnie:&lt;br /&gt;typ 720 - chlebowa&lt;br /&gt;typ 1400 - żurkowa, sitkowa&lt;br /&gt;typ 2000 - razowa, pełnoziarnista&lt;br /&gt;mąki pszenne&lt;br /&gt;typ 850 - chlebowa&lt;br /&gt;typ 2000 - razowa, pełnoziarnista&lt;br /&gt;więcej można poczytać o tym na wikipedii, ale to uważam za wiedzę niezbędną do wypieku chleba :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I jeszcze kilka zdjęć:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://lh3.ggpht.com/_wg8oC9sI0i4/Sz9iU5GIYLI/AAAAAAAAAws/fV9jULWc5i0/IMG_2221.JPG"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 500px; height: 375px;" src="http://lh3.ggpht.com/_wg8oC9sI0i4/Sz9iU5GIYLI/AAAAAAAAAws/fV9jULWc5i0/IMG_2221.JPG" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;pszenna razowa&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://lh6.ggpht.com/_wg8oC9sI0i4/Sz9iVpnQOHI/AAAAAAAAAww/i5X8joGw238/IMG_2224.JPG"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 500px; height: 375px;" src="http://lh6.ggpht.com/_wg8oC9sI0i4/Sz9iVpnQOHI/AAAAAAAAAww/i5X8joGw238/IMG_2224.JPG" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;żytnia razowa drobna&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://lh3.ggpht.com/_wg8oC9sI0i4/Sz9iUMiru2I/AAAAAAAAAwo/jLN2tZx5LbQ/IMG_2218.JPG"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 500px; height: 375px;" src="http://lh3.ggpht.com/_wg8oC9sI0i4/Sz9iUMiru2I/AAAAAAAAAwo/jLN2tZx5LbQ/IMG_2218.JPG" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;żytnia chlebowa&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://lh4.ggpht.com/_wg8oC9sI0i4/Sz9iTRNz25I/AAAAAAAAAwk/F1bzZfoQ9KM/IMG_2216.JPG"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 500px; height: 375px;" src="http://lh4.ggpht.com/_wg8oC9sI0i4/Sz9iTRNz25I/AAAAAAAAAwk/F1bzZfoQ9KM/IMG_2216.JPG" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;żytnia żurkowa&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2487238555933275102-1359361696968009330?l=kasiawkuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kasiawkuchni.blogspot.com/feeds/1359361696968009330/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kasiawkuchni.blogspot.com/2009/12/maka.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2487238555933275102/posts/default/1359361696968009330'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2487238555933275102/posts/default/1359361696968009330'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kasiawkuchni.blogspot.com/2009/12/maka.html' title='Mąka'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17335304629853013347</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_wg8oC9sI0i4/Sz9oJ8fyxAI/AAAAAAAAAxY/Q8VTJw70-TY/S220/2.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh3.ggpht.com/_wg8oC9sI0i4/Sz9iU5GIYLI/AAAAAAAAAws/fV9jULWc5i0/s72-c/IMG_2221.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2487238555933275102.post-1046672511612268393</id><published>2009-12-28T22:34:00.000+01:00</published><updated>2010-01-02T16:20:21.467+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='edukacja chlebowa'/><title type='text'>Zakwas, z czym to się je?</title><content type='html'>&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Zakwas.&lt;/span&gt; Wiem już, że dla wielu z Was to słowo brzmi co najmniej przerażająco. Prawie tak przerażająco jak drożdże. Nie rozumiem tej aury strachu wokół zakwasu i drożdży... W końcu to tylko trochę żyjątek, które brutalnie zabijamy gdy już wykonają swoją pracę. I w dodatku są takie przyjazne, potrzebują tylko trochę węglowodanów i wody żeby spulchnić nasze ulubione ciasto bądź chleb.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wracając do zakwasu, zwie się to także zakwaszoną mąką. To nic innego jak mąka w której rozwijają się przydatne nam &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;bakterie i dzikie drożdże&lt;/span&gt;, które spulchniają ciasto. To dzięki nim, zakwas jest kwaśny, ładnie wyrasta i ucieka ze słoika. Pewnie zastanawiacie się skąd biorą w zakwasie te żyjątka - otóż one są już w mące oraz w powietrzu, które nas otacza. Wystarczy im dać trochę wody, ciepła i miłości żeby zaczęły się rozwijać. Najłatwiej jest zakwasić mąkę żytnią typ 2000 (zwaną też razową albo pełnoziarnistą), natomiast najtrudniej białą pszenną. Mąki pszenne najlepiej zakwaszać odrobiną gotowego zakwasu żytniego. Raz zrobiony zakwas utrzymujemy przy życiu i wykorzystujemy do kolejnych wypieków, ogólnie rzecz biorąc im starszy zakwas, tym lepszy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Skoro już wiemy czym jest zakwas, do czego służy i czym tak właściwie jest, możemy się zabrać za jego robienie. Zapewniam że jak już raz wyhodujecie zakwas, będziecie o niego dbać. To jak hodowanie własnego zwierzątka. Potem przedstawię Wam Zenusia - mój zakwas.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Dzień pierwszy:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;merdamy w słoiku równe ilości mąki żytniej razowej i przegotowanej wody w temp. pokojowej (np. po 50g lub trochę więcej), przykrywamy serwetką, zawiązujemy gumką i zostawiamy na 24h w &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;ciepłym miejscu.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Dzień drugi:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;dodajemy kolejną porcję mąki i wody. Proces ten nazywa się dokarmianiem zakwasu, tak, zakwas po tym rośnie, i to jak na drożdżach :) I wcale nie potrzeba danonków, żeby się dobrze trzymał. Przykrywamy, zawiązujemy, zostawiamy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Dzień trzeci:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;kolejne karmienie, tak jak dnia drugiego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Dzień czwarty:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;znowu karmimy zakwas jak dnia poprzedniego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na tym etapie powinien już bąbelkować, i ogółem żyć własnym życiem. Po 3-4 godzinach od karmienia możemy go schować do lodówki i traktować jak pełnoprawny zakwas. Jego struktura powinna być gąbczasta a zapach kwaskowaty. Mój Zenuś miał w zwyczaju pachnieć jak świeżo przekrojone jabłko, ale ostatnio mu się coś odwidziało... Wiele osób ma wątpliwości co do gęstości zakwasu. Powinien być mniej więcej jak ciasto racuchy, ale może być też gęstszy. Wiele zależy od naszego widzimisię, ja swojego Zenusia trzymam w gęstej postaci w lekko zakręconym słoiku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedy już mamy nasz zakwas, trzeba o niego zadbać. Wg. przepisu który jest powyżej otrzymamy jakieś 400g zakwasu, to dość dużo. Należy to zużyć do wypieku chleba, bądź też wyrzucić, ale tego nie polecam. Zakwas przechowujemy w &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;zimnym miejscu&lt;/span&gt;, może być to lodówka. Albo też trzymamy w temperaturze pokojowej, ale wtedy zakwas wymaga niemal codziennego dokarmiania aby nie umarł z głodu. Zakwas trzymany w lodówce karmimy mniej więcej raz na tydzień, może i dwa tygodnie wytrzyma, ale ja się boję zostawić Zenusia dwa tygodnie bez jedzenia. Jeszcze mi umrze i co będzie... Zakwas na pół godziny przed karmieniem wyjmujemy z lodówki, następnie dodajemy równe ilości mąki i wody, ja dodaję po 50g. Zostawiamy na jakiś czas w temperaturze pokojowej. Zazwyczaj zostawiam go na 2-3 godziny, czasem nawet i 5 jak zapomnę o nim. Potem chowamy go do lodówki, otrzymane jedzenie wystarczy mu na jakiś czas bo zakwas w lodówce się rozleniwia (; Po każdym karmieniu będzie &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;bardzo intensywnie przyrastał - to oznaka że rozwijają się w nim cenne kultury bakterii.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No to mamy zakwas, wiemy jak o niego dbać i mamy nowe zwierzątko (;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I jeszcze kilka zdjęć:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zenuś:&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://lh5.ggpht.com/_wg8oC9sI0i4/Sz9iR7H6MaI/AAAAAAAAAwg/wlw1XED9yTA/s512/IMG_2212.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; cursor: pointer; width: 375px; height: 500px;" src="http://lh5.ggpht.com/_wg8oC9sI0i4/Sz9iR7H6MaI/AAAAAAAAAwg/wlw1XED9yTA/s512/IMG_2212.JPG" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Zenuś po dokarmieniu i rośnięciu:&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://lh5.ggpht.com/_wg8oC9sI0i4/Sz9iWVTgcvI/AAAAAAAAAw0/fWkSNnr6sVs/s512/IMG_2239.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 375px; height: 500px;" src="http://lh5.ggpht.com/_wg8oC9sI0i4/Sz9iWVTgcvI/AAAAAAAAAw0/fWkSNnr6sVs/s512/IMG_2239.JPG.JPG" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2487238555933275102-1046672511612268393?l=kasiawkuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kasiawkuchni.blogspot.com/feeds/1046672511612268393/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kasiawkuchni.blogspot.com/2009/12/zakwas-z-czym-to-sie-je.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2487238555933275102/posts/default/1046672511612268393'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2487238555933275102/posts/default/1046672511612268393'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kasiawkuchni.blogspot.com/2009/12/zakwas-z-czym-to-sie-je.html' title='Zakwas, z czym to się je?'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17335304629853013347</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_wg8oC9sI0i4/Sz9oJ8fyxAI/AAAAAAAAAxY/Q8VTJw70-TY/S220/2.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh5.ggpht.com/_wg8oC9sI0i4/Sz9iR7H6MaI/AAAAAAAAAwg/wlw1XED9yTA/s72-c/IMG_2212.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2487238555933275102.post-8205132862843412011</id><published>2009-12-28T21:52:00.001+01:00</published><updated>2010-01-11T00:18:56.283+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta'/><title type='text'>Ciasto czekoladowe z cukinią</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://lh3.ggpht.com/_wg8oC9sI0i4/Sz9VxvUZlbI/AAAAAAAAAvE/iEO2oiCB65Q/s512/ciasto_czekoladowe_z_cukinia.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 375px; height: 500px;" src="http://lh3.ggpht.com/_wg8oC9sI0i4/Sz9VxvUZlbI/AAAAAAAAAvE/iEO2oiCB65Q/s512/ciasto_czekoladowe_z_cukinia.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Przepis pochodzi ze strony &lt;a href="http://mojewypieki.blox.pl/"&gt;Moje Wypieki&lt;/a&gt;, jak wiele wykorzystywanych przeze mnie przepisów ;) Ciasto jest pyszne, smaku cukinii w ogóle nie czuć, za to nadaje ciastu wspaniałej ciężkości i wilgotności, co tu dużo mówić, trzeba piec ;)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt; Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt; 115 g miękkiego masła&lt;br /&gt; pół szklanki oleju&lt;br /&gt; 250 g cukru&lt;br /&gt; 1 cukru waniliowego&lt;br /&gt; 1 łyżeczka sody oczyszczonej&lt;br /&gt; 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia&lt;br /&gt; szczypta soli&lt;br /&gt; 2 duże jajka&lt;br /&gt; pół szklanki kwaśnej gęstej śmietany&lt;br /&gt; 300 g mąki pszennej&lt;br /&gt; 60 g kakao&lt;br /&gt; 2 łyżeczki kawy rozpuszczalnej&lt;br /&gt; 2 szklanki cukinii startej na tarce o dużych oczkach (około 340 g)&lt;br /&gt; 60g siekanej gorzkiej czekolady&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Masło utrzeć na puszystą masę, stopniowo dodawać olej. Dodać cukier, cukier waniliowy, spulchniacze, sól. Po kolei wbijać jajka, Nie przestając miksować wsypywać mąkę i śmietanę, kakao i kawę. Łyżką wmieszać czekoladę i cukinię. Ciasto wyłożyć na blachę, piec w temperaturze 160 stopni ok. 35-45 minut.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;Polewa czekoladowa:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt; 100g gorzkiej czekolady&lt;br /&gt; 40g masła&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czekoladę rozpuścić, wymieszać dokładnie masłem, wyłożyć na ciasto.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2487238555933275102-8205132862843412011?l=kasiawkuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kasiawkuchni.blogspot.com/feeds/8205132862843412011/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kasiawkuchni.blogspot.com/2009/12/ciasto-czekoladowe-z-cukinia.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2487238555933275102/posts/default/8205132862843412011'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2487238555933275102/posts/default/8205132862843412011'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kasiawkuchni.blogspot.com/2009/12/ciasto-czekoladowe-z-cukinia.html' title='Ciasto czekoladowe z cukinią'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17335304629853013347</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_wg8oC9sI0i4/Sz9oJ8fyxAI/AAAAAAAAAxY/Q8VTJw70-TY/S220/2.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh3.ggpht.com/_wg8oC9sI0i4/Sz9VxvUZlbI/AAAAAAAAAvE/iEO2oiCB65Q/s72-c/ciasto_czekoladowe_z_cukinia.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2487238555933275102.post-2818592392316461157</id><published>2009-12-28T21:50:00.001+01:00</published><updated>2010-01-11T00:19:00.763+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wydarzenia'/><title type='text'>Dobry.</title><content type='html'>To tak na przywitanie się z blogiem (; Bo łyso zaczynać tak z kopyta.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na wstępie powinnam napisać dlaczego zaczęłam prowadzić ten blog. Chcę się podzielić swoją pasją, no i w mniejszym stopniu wiedzą. W dużo mniejszym... Życzcie mi powodzenia (;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2487238555933275102-2818592392316461157?l=kasiawkuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kasiawkuchni.blogspot.com/feeds/2818592392316461157/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kasiawkuchni.blogspot.com/2009/12/dobry.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2487238555933275102/posts/default/2818592392316461157'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2487238555933275102/posts/default/2818592392316461157'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kasiawkuchni.blogspot.com/2009/12/dobry.html' title='Dobry.'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17335304629853013347</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_wg8oC9sI0i4/Sz9oJ8fyxAI/AAAAAAAAAxY/Q8VTJw70-TY/S220/2.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry></feed>
